Drogie Uczennice i Drodzy Uczniowie,

Ostatnio próbowałam zachęcić Cię do zadawania pytań we poście Czy macie jakieś pytania. Sama podałam przykład: Czy to możliwe, żeby gadom wyrastały skrzydła? Czy tak powstały smoki?
No i spójrz, co znalazłam.

Kto ma rację – czy smoki istnieją?
kto ma rację - czy smoki istnieją

Co to jest? Czy to dzidziuś smok? A może to dorosły osobnik, tylko taki mały? Podobno żyje w Tajlandii i Indiach.. Na ile to zdjęcie jest przerobione? Przecież wiemy, że smoki żyją tylko w baśniach, legendach i filmach. Jeśli to zdjęcie jest prawdziwe, to czy można uciec z baśni? A może my ludzie jakoś nie możemy ich widzieć..
Z koronawirusem trochę jest podobnie. Nie widzimy go.. i wiele osób ma różne zdanie, czy on istnieje i czy jest naprawdę taki silny. A na przykład na Białorusi prezydent ogłosił, że koronawirus nie istnieje. To nie sprawiło, że ludzie przestali chorować.

To trochę jak w przedszkolu – może jeszcze pamiętasz ten okres. Przedszkolaki wierzą, że jak zamkną oczy, to świat znika. Przecież robi się ciemno przed oczami i nic nie widać. Przedszkolak myśli, że jeśli on nic nie widzi, to inni też nic nie widzą. To zamykanie oczu to prosta technika, z której niektórzy dorośli jeszcze nie wyrośli.

Kto ma rację i co na to psychologia?

Czy jest jedna uniwersalna prawda? Prowadzono wieloletnie badania nad bliźniakami. Bliźniaki mają praktycznie identyczny kod DNA i biologicznie są prawie takie same. Okazuje się jednak, że mają różne myślenie. Nawet jeśli wychowywały się w tym samym domu, jadły to samo na śniadanie, chodziły do tej samej klasy itd., to po latach co innego pamiętały z dzieciństwa. Pamięć jest subiektywna. To trochę jakby każdy z nas nieustannie malował w głowie obraz. On się zmienia pod wpływem nowych przeżyć i tego, co myślimy.
Zdarzyło mi się nawet kiedyś rozmawiać z dwoma siostrami (różnica wieku 1 rok), które podawały inny skład rodziny. Jedna z nich uważała, że ma mniej rodzeństwa niż druga. Takie psikusy potrafi robić pamięć. Nasze osobiste przeżycia mogą nas dosłownie oślepiać!
W tym przypadku można by szybko odkryć prawdę. Wystarczyłoby pójść do nich do domu. Ciekawsze wydaje się odkrywanie, z jakiego powodu te siostry widziały i pamiętały coś innego!

Kto ma rację z pracami domowymi?

A jak to się ma do szkoły? Czy może być podobnie z pracami domowymi? Niby ich nie ma, a jednak są? I kto tu ma rację? Przychodzi mi seria pytań do głowy, które pomogą Wam lepiej zrozumieć, o co chodzi. Bo wyobrażam sobie, że i w kwestii pracy domowej mogą być różne racje.
Przykładowe pytania:
Czy to jest praca domowa? Kiedy mam dokończyć zadania z lekcji? Jakie będą konsekwencje nie zrobienia dodatkowej pracy? Co się wydarzy, jeśli wykonam pracę dodatkową po lekcjach? Ile czasu dziecko może spędzać przed komputerem dziennie? W jaki inny sposób mogę nadrobić zaległości?

Jeśli czegoś nie rozumiesz, masz poczucie, że ktoś (także nauczyciel) nie ma racji, to zacznij zadawać pytania. Bardzo możliwe, że myślicie inaczej, a nieporozumienie można wyjaśnić.

Wiadomość do Rodziców:

Wspieranie dzieci w zdalnym nauczaniu – także w komunikacji z nauczycielami i rówieśnikami wiąże się z dodatkowym wysiłkiem. Zwłaszcza w starszych klasach dzieci dużo kwestii rozwiązywały na bieżąco – same bądź z asystą nauczycieli. Obecnie to dodatkowe zadanie na Państwa barkach. Zachęcam tu do wspierania dzieci w samodzielności. Próby rozmów z osobami z klasy o trudnościach, pytanie nauczycieli o niezrozumiałe kwestie, jest potrzebną kompetencją społeczną. Dzieci są zdolne do większości rozmów, jeśli usłyszą, że rodzice w nie wierzą. Próbowanie i wyciąganie wniosków jest dużo ważniejsze niż efekt.
Zadawanie pytań, jak u Becketta, jest prostym sposobem dla rodzica, by zrozumieć, z czym psychicznie mierzy się dziecko. Nie chodzi o ustalenie, kto ma rację. Pytania zadajemy tak długo, aż w głowie u Rodzica powstanie obraz zmagań dziecka, a ono samo potwierdzi, że czuje się rozumiane. I tak, to wymaga czasu i uwagi. Zakładanie, że dziecko myśli i czuje tak, jak rodzic, jest błędne. Nawet jeśli krew z krwi.. to psychologia udowadnia, że nie ma dwóch jednakowych osób.


Przykładowe pytania:

Czego się obawiasz? Jak sobie wyobrażasz, co się wydarzy?
Na czym ci zależy? Kto mógłby ci pomóc? Czy to czego chcesz, jest realne i możliwe? Jak się będziesz czuć, gdy zdecydujesz się na rozmowę? Co będziesz myśleć o sobie już po rozmowie? CO się wydarzy, jeśli rozmowa nie przyniesie efektu?

Poświęcając kilka minut na rozmowę przede wszystkim dajecie Państwo odczuć dziecku, że jest ważne i widziane. To są kluczowe potrzeby emocjonalne w budowaniu bezpiecznej więzi. Efekt rozmów dziecka z kolegą czy nauczycielem jest drugorzędny.

Polub i bądź na bieżąco: