Chciałabym dziś opowiedzieć Ci o tym, jak utrzymać nadzieję. To nie jest typowy temat rozmów w gabinecie psychoterapeutycznym. Pierwsze skojarzenie idzie w stronę religii. Okazuje się, że nadzieja jest obszarem, który przenika wiele sfer życia. Jest tak subtelna, że czasem ciężka do zauważenia. Z nią łatwiej przejdziesz przez trudne czasy.

Nadzieja to stan umysłu, a nie stan świata. To wymiar duchowy, a nie rokowanie. To nie radość, że wszystko idzie dobrze. To nie angażowanie się w coś, co zakończy się sukcesem. To zdolność pracy na rzecz czegoś, co uważamy za słuszne – Vaclav Havel

Stworzyłam historię pani Zofii, która wiele przeżyła i widziała.. i nie straciła nadziei. Możesz obejrzeć nagranie webinaru, gdzie pani Zofia opowiada, jak utrzymać nadzieję. Możesz też przeczytać najważniejsze wskazówki w tym artykule.

Jak utrzymać nadzieję – rytm dnia

Pani Zofia bardzo rygorystycznie trzymała się określonego rytmu dnia. To dawało jej poczucie bezpieczeństwa, bo wiedziała co za chwilę się wydarzy. Dbała też o małe przyjemności – o filiżankę ulubionej herbaty, poranną gazetę, rozmowę z koleżankami z chóru. Raz dziennie sprawdzała najważniejsze informacje. Poza tym telewizor był wyłączony. Wolała słuchać ulubionych audycji w radiu. Lubiła słuchać rozmów z naukowcami, artystami i ekspertami z różnych dziedzin. To był jej sposób, by zdobywać nową wiedzę.

Jak utrzymać nadzieję – rytm natury

W życiu pani Zofii pojawiło się dużo zakazów. Nie mogła chodzić na ulubione zajęcia z malarstwa. Złościła się na samą myśl, że być może potańcówki dla seniorów też się nie odbędą. To było coś, co bardzo kojarzyło się jej z wiosną. W takich momentach obserwowała naturę, jej cykliczność. Nadchodziła wiosna. Jej ulubione tulipany były w wielu ogródkach. Pani Zofia przypominała sobie, że każda pora roku ma swoje smaki, kolory, ale też i mankamenty. A co dawało jej nadzieję, to że wszystko kiedyś mija. Taki był naturalny rytm życia. I wierzyła, że ten trudny moment także minie. Zmiany w naturze zachodzą w sposób niezauważalny.

Nadzieja to widzieć możliwości w tym, co jest dostępne.

Jak utrzymać nadzieję – w wyobraźni

Słuchając wiadomości pani Zofia zastanawiała się, co jest prawdą. Dlatego też najchętniej słuchała naukowców. W tych trudnych czasach zamilkli celebryci i “obrońcy narodu”. Do głosu doszli ci, co mieli coś mądrego do powiedzenia. Wiedza znów stawała się wartością. Dużo było też sprzeczności: naukowcy mówili jedno, rząd drugie. Pani Zofia miała wrażenie, że odgrywa się na łamach mediów swoisty cyrk rodem z baśni Andersena.. gdzie naukowcy i lekarze, jak chłopiec wśród tłumu. krzyczeli – król jest nagi.

A Ty kogo słuchasz?

Pani Zofia nie odwracała wzroku. Patrzyła uważnie tak, jakby na mur z betonu. I szukała w nim wyrwy, przez którą może wśliznąć się nowy pęd bluszczu. Bo tak działa życie i natura.

Jak utrzymać nadzieję – kto Cię inspirował

Pani Zofia była emerytowaną nauczycielką historii. Pamięta, jak inspirowała uczniów historiami rodzin, które na zmianę stały w kolejce do sklepu, gdy w sklepach niewiele było. Opowiadała im o tajnych kompletach w czasie drugiej wojny światowej, gdy nauczycieli narażali swoje życie, by nauczać potajemnie. Uczyła ich myśleć, po co ludzie mówią różne rzeczy. Zachęcała do wzajemnej pomocy.

Opowiadała im o stanie wojennym, o ograniczeniach, strachu, gdzie ludzie pomimo tego się jednoczyli. A ograniczenia w końcu minęły. To dawało nadzieję, że historia może się powtórzyć.

Czy znasz osobę, która jest pełna nadziei? Może w Twoim życiu pojawiła się kiedyś “pani Zofia”.. pamiętasz jej imię?

Jak utrzymać nadzieję w codziennych wyborach

Pani Zofia myślała o tych momentach w swoim życiu, gdy była sama i musiała podjąć ważne decyzje.. lub poradzić sobie z trudnościami na które nie zawsze miała wpływ. Przekonała się z czasem, że emocje to źli doradcy. W życiu miała swoje motto: dokonywać wyborów ze względu na to, co dobre dla niej i dla innych długofalowo. Wzruszało ją, gdy sąsiad adoptował psa. I to zbiorowe szycie maseczek. A także doceniała, że jej lekarz pierwszego kontaktu nadal był dostępny – przez telefon. I ze spokojem tłumaczył jej co i jak. Dzięki nowym technologiom dowiadywała się o niezwykłych rzeczach ze świata. Szukała dobrych wiadomości, jak to, że w jednym schronisku dla psów na Florydzie wszystkie zwierzaki zostały adoptowane. Wieczorami rozmawiały z córką i opowiadały sobie najnowsze wieści pełne nadziei.

A co Tobie się dziś dobrego wydarzyło, czym możesz się podzielić?

Polub i bądź na bieżąco: